Pozytywnie zakręcona
- szczęśliwa mogąc piec dla Was codziennie.

Zakręcona Kawiarenka to mała, rodzinna manufaktura zdrowych wypieków tradycyjnych i artystycznych. Powstała z miłości do słodkości i przyjemności sprawiania radości brzuszkom małych i dużych.

Winna całego zakręcenia jestem ja, zakręcona Zuza. Pasja do pieczenia siedziała we mnie już od najmłodszych lat, kiedy to uwielbiałam mamie pomagać w kuchni, a potem jako samouk od 13 roku życia tę pasję do wypieków rozwijałam w domowym kąciku. Od 14 roku życia mam rzut chorób autoimmunologicznych. Mając 17 lat nie wstawałam już z łóżka, a lekarze rozkładali ręce. Ostateczna diagnoza? Hashimoto, celiakia, RZS, insulinooporność, początki crohna, fibromialgia, przewlekła borelioza, bartonella i yersinioza. Dzięki diecie, suplementacji, zmianie stylu życia i podejścia do mojej codzienności udało mi się stanąć na nogi i stworzyć pierwsze takie miejsce w Polsce z wypiekami BEZ, BEZ, BEZ. Wypiekanie dla Was ciastek stało się moim najsilniejszym lekarstwem dla ciała i terapią dla głowy.

onas2

Zaczynałam jako samouk, wszystko tworząc i opracowując sama, kiedy na półkach sklepowych ciężko było dostać jeszcze bezglutenowe mąki jednorodne czy bezzbożowe. Poźniej swój kunszt cukierniczo wypiekowy doszkalałam u cenionych mistrzów cukiernictwa z całego świata (m.in. u Bożeny Sikoń, Leonardo Di Carlo, Niny Tarasowa, Michała Doroszkiewicza, Amadeo Piovesana, Thierry Ayel’a).

W Kawiarence pomaga mi mama, czyli zakręcona Ciocia Asia, najsłynniejsza Ciocia w Krakowie! Ciocia wszystkich naszych gości. Ciocia Asia podaje Wam ciacha, parzy smaczną kawę, z chęcią przysiada się do Was, aby porozmawiać i odbiera od Was telefony. Jest w Kawiarence i mój tatko. Zakręcony Wujek Tomek Was wszystkich, który dzielnie stoi na zmywakowej straży i dba o czystość Waszych stolików. To on z uśmiechem wyskakuje za każdym razem z kuchni wołając do Was radosne DZIEŃ DOBRY! I tak rodzinnie na krakowskim Kazimierzu się kręcimy i z radością Was gościmy i zdrowo karmimy.

Najważniejszy składnik każdego mojego wypieku? MIŁOŚĆ!